Źródło i szczyt

25 czerwca 2017 – XII Niedziela Zwykła

Praca codzienna z obowiązków stanu wynikająca może mieć wartość modlitwy.
~ św. Brat Albert

Młodzi o Ewangelii

Przyznam, że dzisiejsza Ewangelia jest mi bardzo nie na rękę. Mówi o wszystkim, co dla mnie najtrudniejsze, zachęca do tego, przed czym najbardziej uciekam, z czym nie chcę się mierzyć. Po pierwsze, o zaufaniu bez granic, czyli o tym, żeby nie bać się wyzwań codzienności. Po drugie, o głośnym i jawnym świadectwie wiary. Po trzecie, o przewartościowaniu swojego życia – moim największym pragnieniem ma być zbawienie, wszystkie ziemskie cele są ważne, ale nie najważniejsze. Jezus ujawnia moje niedomagania w jednej krótkiej wypowiedzi. Ale to, że coś jest dla mnie trudne nie oznacza, że mam udawać, że tego nie ma. Ten fragment Ewangelii to rzeczywista wola Boża dla mnie, słowo Jezusa nie tylko do apostołów 2 tysiące lat temu, ale też do mnie teraz. Mało tego – to słowo powiedziane z miłości, troski o moje p r a w d z i w e dobro. Dlatego będę się starać jak najbardziej ufać, jak najodważniej głosić i jak najbardziej pragnąć nieba. Bo kocham i jestem kochana. Katarzyna Marczak

Ciekawostka biblijna

Nie bójcie się

Pan Bóg nie chce, abyśmy żyli w lęku. Wezwanie “nie bój się/nie bójcie się/odwagi” w Biblii występuje ok. 130 razy (z czego trzy razy w dzisiejszej Ewangelii). Choć lęk jako uczucie sam w sobie jest dobry – ostrzega nas przed niebezpieczeństwem i popycha do działania, często tkwimy w nim niepotrzebnie, usprawiedliwiając nim swoje niedziałanie lub wchodząc w działanie destrukcyjne, opierające się na kłamstwie. Jeremiasz miał taką pokusę, gdy jego mówienie prawdy w imieniu Boga ściągnęło na niego nieprzychylność z ręki króla Jerozolimy oraz jego świty. Z podobną pokusą mierzą się ludzie, gdy podejmują decyzję o bezkompromisowym życiu w prawdzie. Przyznanie się do błędu jest niełatwe – boimy się oceny, odrzucenia, nagany, innych konsekwencji, a przede wszystkim – ujawnienia własnej słabości. Czy taki lęk jest uzasadniony? Mówi on prawdę, ale nie o zewnętrznej rzeczywistości (jaka to ona niby jest straszna – to właśnie kłamstwo, w które tak chętnie wierzymy), lecz o mnie. Pokazuje do czego i jak bardzo jestem przywiązany i boję się to utracić – do własnej dobrej opinii, do obrazu siebie jako nienagannego, do aprobaty ze strony innych ludzi. Czy nie dlatego mamy ten lęk, bo zawiodło nas poleganie na samych sobie? Jezus sugeruje w takich wypadkach: Nie bójcie się ludzi. Zakładając maskę i fałszując prawdę o sobie, aby próbować kontrolować to, co inni o nas myślą, nic nie osiągniemy poza właśnie lękiem, a dalej winą i wstydem. A gdyby tak spróbować innego rozwiązania? Zamiast polegać na sobie i swych manipulacyjnych technikach oprzeć się na Bogu, któremu zależy na nas tak bardzo, że nawet włosy na głowie nam policzył? „Boże, proszę Cię, zabierz ode mnie ten lęk i skieruj moją uwagę w stronę tego, czym chcesz żebym teraz był”. xkg

Mały Kalendarz Liturgiczny

29 czerwca, św. Pawła Apostoła (8-65), jako Szaweł gorliwy niszczyciel chrześcijaństwa, zgadzał się na zabicie Szczepana; po nawróceniu pod Damaszkiem stał się Pawłem, nie mniej gorliwym ewangelizatorem; odbył kilka podróży misyjnych opisywanych przez Dzieje Apostolskie; jest autorem 13 listów, które weszły do kanonu Pisma Świętego.

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzyść. 1Kor 6, 12

Podsumowanie działalności ŹiS w kończącym się roku duszpasterskim

Drodzy Parafianie,
Kochani Czytelnicy Źródła i Szczytu,
Właśnie mijają dwa lata od kiedy estetyka ławek naszego kościoła ukrywa się przed wchodzącymi do świątyni uczestnikami niedzielnej liturgii. A ukrywa się po to, by odkryło się jeszcze większe piękno tych, którzy w tych ławkach zasiadają. Taki bowiem cel przyświeca pomysłodawcom i tym, którzy przygotowują nasz biuletyn. Źródło i Szczyt to w sumie 82 tygodnie systematycznej pracy prawie pięćdziesięcioosobowego zespołu autorów tekstów, redaktorów i kolporterów, będących członkami naszego młodzieżowego Duszpasterstwa Lux Cordis. Dziękujemy wszystkim, dzięki którym nasz biuletyn może działać: przede wszystkim Wam, drodzy Czytelnicy – prawie tysiąc pobieranych co tydzień egzemplarzy świadczy o tym, że chcecie tej formy kontaktu z życiem liturgicznym i parafialnym. Dziękujemy za to, że zebranych środków starcza nam nie tylko na opłacenie druku biuletynu, ale też na odłożenie do wspólnotowej skarbonki… Dziękujemy Księdzu Proboszczowi za otwartość i informowanie o bieżących sprawach parafialnych w ogłoszeniach. Wdzięczność wyrażamy ks. Krzysztofowi Grzemskiemu za dzielenie się swoją biblijną wiedzą oraz świadectwem działania Bożego w jego życiu w ramach ciekawostki biblijnej. Pomocą i doświadczeniem wydawniczym służył nam zawsze pan Bartek Kanka z Print Graphics. Dzięki. Na czas wakacji zawieszamy wydawanie biuletynu, ale zamierzamy wrócić we wrześniu. By biuletyn spełniał Wasze oczekiwania, podobnie jak w ubiegłym roku, prosimy o ocenę naszej działalności wystawiając nam ocenę za poszczególne działy (według szkolnej skali). Szczególnie wdzięczni będziemy za odpowiedź na ostatnie pytanie. Wypełnione ankiety można wrzucać „na tacę” do końca wakacji, a spośród oddanych wylosujemy niespodzianki 10 września po Mszy św. o 9.30.

Życzymy wszystkim błogosławionych wakacji!
Młodzież z Lux Cordis wraz z duszpasterzami

Słów kilka od Księdza Proboszcza

Kolejny rok pracy duszpasterskiej dobiega końca. Czujemy już zapach wakacji a wielu z nas snuje urlopowe plany. Zanim jednak na dobre to wszystko stanie się faktem pragniemy troszkę powspominać. A jest do czego wracać. Wiele parafialnych aktywności realizowanych przez księży i siostry betanki. Uśmiechnięte twarze przedszkolaków z misiem Albercikiem. Rozśpiewane i zasłuchane dzieci; młodzież pełna pomysłów; zdyscyplinowana Liturgiczna Służba Ołtarza; wyciszeni studenci oraz wdzięczni i rozmodleni parafianie, seniorzy. To nasza Wspólnota, której patronuje św. Brat Albert. Radość i duma przepełnia nasze serca. Nie brakuje też pokory, która każe z zatroskaniem myśleć o przyszłości…
Pragnę wszystkim podziękować za zaangażowanie, życzliwość, dobre słowo a przede wszystkim za świadomość iż Kościół to MY. Dzisiaj szczególne słowa wdzięczności kieruję pod adresem ks. Krzysztofa Borysewicza, który po trzech latach pobytu wśród nas, decyzją ks. Arcybiskupa, został skierowany do parafii Królowej Polski w Wejherowie. Wiele pięknych kart zapisanych przez tego kapłana posługującego wśród młodzieży i innych grup duszpasterskich pozostanie w księdze wydarzeń parafialnych. Księże Krzysztofie – wielkie Bóg zapłać.
Wszystkim zaś dedykuję myśl naszego patrona: "Patrzę na Jezusa w jego Eucharystii: czyż Jego Miłość mogłaby obmyśleć jeszcze coś piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On. Dawajmy siebie samych."

Z wdzięcznością
Ks. Proboszcz Grzegorz Stolczyk

Z życia Lux Cordis

„Lux Cordis” czyli światłość serca. Wspólnota ludzi młodych z ogromnym sercem. Około 50 zaangażowanych osób, trzy grupy wiekowe i jedna myśl przewodnia: Ku Bogu! Choć wiekowo bardzo zróżnicowani, potrafimy się dogadać. Wyjazdy, gry terenowe, wspólne wieczory, dużo śmiechu i zabawy bardzo nas łączą. Dużo czasu spędzamy w kościele czy w kaplicy, ale nie jesteśmy grupą nudnych katoli – nie mamy na to czasu! Uczymy się podstaw naszej wiary oraz jak być jej wiernymi świadkami. Poznajemy tu osoby, które wyznają te same wartości, co nas umacnia. Po prostu – jesteśmy jedną wielką rodziną, w której każdy potrafi odnaleźć miejsce dla siebie. Choć w czasie wakacji odpoczywamy od oficjalnych spotkań, lecz nie od Boga, we wrześniu zaczynamy z nową energią!